KGHM Cuprum przekracza granice… własnej wytrzymałości
Na Stadionie Olimpijskim, zamiast spodziewanego ostrego słońca, przywitała nas pogoda stanowczo zachęcająca do rozgrzewki. Rekompensowała ją znakomita atmosfera, a za aurę – koniec końców – dziękowaliśmy w duchu, kiedy ciężko łapaliśmy oddech na ostatnich metrach przed metą. Na szczęście, nikt nie miał jednak większych problemów, aby do niej dotrzeć, gdyż nie sposób było się skupiać tylko na zmęczeniu. Na dystansie 25-kilometrów (szczęśliwie dzielonym na 5-kilometrowe odcinki) przemierzyliśmy nie tylko malowniczy teren odnowionego Stadionu, ale także urokliwe uliczki Zalesia, czy nadodrzańskie wały. Nasze sztafety zajęły w klasyfikacji drużynowej 342 i 787 miejsce, co – jak na debiutantów – jest bardzo dobrym wynikiem.